Mój doktorat w UK i życie po jego ukończeniu
RSS
piątek, 27 stycznia 2012

Nasz córeczka ostatnio bardzo się rozgadała. Buzi prawie w ogóle nie zamyka i ciągle coś mówi w swoim języku. Bardzo stara się nam coś powiedzieć, ale skąd my mamy wiedzieć o co jej chodzi. Przez kilka dni ciągle mówiła pi pi jommm. Od wczoraj cały czas mówi ti ti ti taaaa. Na początku myślałam że pyta o różne rzeczy jak się nazywają, bo ciągle coś pokazuje paluszkiem, ale właściwie cały czas mówi ti ti ti taaaa. Czasami na coś wskazuje, a czasami nie. W ogóle od kilku dni jest najkochańszym dzieckiem pod słońcem. W końcu wyszły jej zęby i jest bardzo szcześliwym dzieckiem. Cały czas się śmieje, przytula i bawi. Oboje uwielbiamy jak się do nas tuli. Często jak się bawi to robi sobie przerwę, raczkuje do nas i kładzie swoja główkę na nas, chwilę tak poleży i idzie się dalej bawić.

Kochaniutka jest:)

wtorek, 17 stycznia 2012

Daphne wróciła od opiekunki z gorączką. 39 stopni. Dałam jej paracetamol i w końcu zasnęła. A ja właśnie sobie złamałam paznokcia w taki sposób, że boli tak strasznie, że nie mogę dotknąć kciuka. Dodatkowo też zjechałam z kilku stopni po schodach na tyłku, jakby ból kciuka mi nie wystarczył.

A rano pozbyliśmy się szafek nocnych z pokoju, bo Daphne podciągnęła się do góry i uwiesiła na górnej szufladzie i o mały włos nie zrzuciła szafki na siebie. Na szczęście mąż chwycił szafkę i od razu ją wyniósł z pokoju. Daphne strasznie się wystraszyła bo skaner który stał na szafce spadł koło niej. Na szczęście nic się nie stało. Nie spuszczamy Daphne z oka i mimo że zawsze jesteśmy z nią to czasami drobnych wypadków nie da się uniknąć.

Jak mąż wróci z pracy to idę spać, bo padam na nos, a jutro będzie pewnie lepszy dzień. Mam nadzieje, że Daphne będzie się dobrze czuła i pójdzie do opiekunki, a jak nie to mój mąż będzie musiał z nią zostać.

niedziela, 15 stycznia 2012

A było już tak ładnie i ciepło. W zeszłym tygodniu w ciągu dnia było aż 11 stopni. Drzewo sąsiada nawet zakwitło. A od wczoraj jest zero stopni i mimo, że pięknie świeci słońce to nie chce mi się na dwór wychodzić. Daphne jednak się nudzi w domu i trzeba ją na spącer zabrać mimo zimna. Zaraz się ciepło ubierzemy i idziemy na spacer. Na szczęście od środy ma się znowu ocieplić.

czwartek, 12 stycznia 2012

Jest kolejny, 9 ząb, tym razem dolna lewa czwórka. Wychodzą jak grzyby po deszczu:)

Daphne coraz więcej rozumie. Rozumie np takie słowa jak kolczyki, skarpetki, łańcuszek, okulary, nos, włosy, oczy, kaczuszka, smoczuś i bez problemu je wskazuje.

Jak dobrze, że jutro już piątek.

wtorek, 10 stycznia 2012

Początki nie były łatwe, ale jakoś wytrzymałam ból i było dobrze. Uwielbiam karmić Daphne piersią i miałam nawet plan, żeby karmić ją do drugiego roku życia. Daphne chyba jednak zdecydowała coś innego. Pije ładnie rano po pobudce, troszeczkę jak odbiorę ją od opiekunki, ale wieczorem przed snem nie jest głodna i chce się bawić, a nie pić. Zaczęła za to pić krowie mleko i dzisiaj przed snem wypiła prawie cała filiżankę. Upieram się jednak żeby nadal ją karmić piersią, ale do niczego nie da się dziecka zmusić, tak więc myślę że będę ją karmić tylko rano i po południu przez jakiś czas i nie nalegać wieczorem. Podejrzewam, że już niedługo w ogóle będę musiała przestać. Smutno mi trochę, ale co zrobić? Moja mała dziewczynka nie jest już bejbusiem. Czas tak szybko pędzi.

 

W pracy urwanie głowy. Zawalona jestem robotą i nie wygląda na nic żeby w najbliższym czasie miało się coś zmienić. Wracam do domu i jestem wykończona. Dzisiaj spędziłam w laboratorium prawie cały dzień i nóg nie czuję.

Moja dziewczynka



piątek, 06 stycznia 2012

Poczytałam sobie dzisiaj blogi innych mam i po raz kolejny obiecuję sobie, że będę pisać częściej, żeby mi nie uleciało to co jest dla mnie ważne. Daphne rośnie tak szybko i coraz bardziej wygląda jak mała dziewczynka niż niemowlak. Mówi mama i tata oraz całe mnóstwo innych rzeczy których nie rozumiemy. Jak widzi jak ktoś klaszcze bądź słyszy brawa w telewizji bądź radio to też zaczyna klaskać i jest z siebie taka dumna. Rozumie wiele słów. Uwielbia ściągać mi z nosa okulary, ciągnąć za kolczyki, wystarczy tylko zapytać gdzie są kolczyki i od razu odgarnia mi włosy i cieszy się jak je znajdzie. Mama jest obecnie najlepsza i najchętniej całe dnie spędziłaby w moich ramionach. Bawi się sama tylko chwilkę, po czym raczkuje do mnie, ciągnie mnie za spodnie, klęczy przede mną i wyciąga ręce żeby ją podnieść. Raczkuje coraz szybciej i jak narazie nawet nie próbuje wstawać ani chodzić. Uwielbia jak się ją goni jak raczkuje. Jak widzi, że się zbliżamy to zaczyna uciekać i co chwilę się ogląda żeby sprawdzić czy ją gonimy. Śpi ostatnio tylko na brzuchu i na nic zdają się próby przekręcenia jej na plecy. Jak się obudzi to siada i woła ta-ta, ta-ta. Jak ja do niej podejdę to nadal szuka taty. Piszczy z radości na słowo smoczuś, choć staramy się dawać jej tylko do spania.

Przed Świętami wyszła Daphne prawa dolna czwórka. Widać też, że niedługo pojawi się też lewa czwórka. Ciągle sprawdzamy, ale jeszcze nie wyszła. Dzisiaj odebrałam Daphne od opiekunki. Wróciliśmy do domu i jak Daphne się śmiała to zauważyłam że ma już dolna dwójkę, o której istnieniu nie wiedziałam. Tak więc ma już 8 zębów i 9 wychodzi. Teraz sobie smacznie śpi a ja w końcu mam czas żeby na chwilkę usiąść i odpocząć. Dobrze, że dzisiaj jest piątek. Miałam napisać jak było w Grecji, ale poprostu mi się nie chce pisać. Ciągle chodzę zmęczona mimo że kładę się spać już o 9.

środa, 04 stycznia 2012

Wczoraj wrócilismy z Grecji. Dobre jedzenie, którego nie trzeba sobie samemu gotować, nie trzeba po nim sprzątać, mnóstwo ludzi zajmujących się Daphne i wieczory spędzone na mieście z mężem bez dziecka. Dobrze nam było, ale trzeba było wrócić do domu i do pracy.

Daphne o dziwo przesypiała całe noce u babci, bawiła się ze wszystkimi i wyglądała jakby była najszczęśliwszym dzieckiem na świecie.

Mimo, że było super w Grecji, to jednak podróżowanie z małym dzieckiem do przyjemności nie należy.

 

Szczęśliwego Nowego Roku!

piątek, 23 grudnia 2011

Od ponad miesiąca Daphne bardzo źle spała. Potrafiła budzić się nawet co godzinę. Domyślaliśmy się, że to przez zęby, no ale ile może to trwać? Dzisiaj przespała bez żadnej pobudki aż 10 godzin. Rano sprawdziliśmy czy czasami nie ma nowego ząbka i ... można wyczuć nową malutką igiełkę. Jest ząbek numer 7. Tym razem jest to dolna trójka. Dolnych dwójek nadal nie ma.

czwartek, 22 grudnia 2011

Wlasnie siedze w pracy i odliczam minuty kiedy stad wyjde. Jeszcze tylko 35 minut i zaczne urlop i bede miala wolne az do 3-go stycznia:)

WESOLYCH SWIAT ORAZ SZCZESLIWEGO NOWEGO ROKU!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 57
web counter